02-11-2023, 21:37
Z drugiej strony, po co komu literatura, której nikt nie chce czytać?
Wszystko już zostało wymyślone, zostaje tylko kombinacja tego, co było. Ważne, by robić to ciekawie, szczerze i przekonująco. Jeśli A.I się tego nauczy i ludzie będą chcieli czytać to, co ona stworzy, to nie widzę problemu, by autorzy wyginęli. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi?
Muzyka to tylko osiem dźwięków podwyższanych lub obniżanych o kolejne oktawy, a cały czas kompozytorzy tworzą nowe, ciekawe utwory opierając się na tych ośmiu dźwiękach.
O czym się pisało, pisze i będzie pisać? Wbrew pozorom wachlarz tematów jest dość skromny - miłość, śmierć, seks, dorastanie, relacje międzyludzkie... Wszystko jest kwestią formy i sposobu podania tego samego przesłania od jakiegoś 1000 lat z hakiem.
Wszystko już zostało wymyślone, zostaje tylko kombinacja tego, co było. Ważne, by robić to ciekawie, szczerze i przekonująco. Jeśli A.I się tego nauczy i ludzie będą chcieli czytać to, co ona stworzy, to nie widzę problemu, by autorzy wyginęli. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi?
Muzyka to tylko osiem dźwięków podwyższanych lub obniżanych o kolejne oktawy, a cały czas kompozytorzy tworzą nowe, ciekawe utwory opierając się na tych ośmiu dźwiękach.
O czym się pisało, pisze i będzie pisać? Wbrew pozorom wachlarz tematów jest dość skromny - miłość, śmierć, seks, dorastanie, relacje międzyludzkie... Wszystko jest kwestią formy i sposobu podania tego samego przesłania od jakiegoś 1000 lat z hakiem.


