01-11-2023, 11:05
Ja od dziecka wychowywałam się wśród czarnych kotów.
Zazwyczaj był to jeden kot ale były też trzy czarne sierotki, które mój brat znalazł w krzakach obok martwej kotki.
Od kiedy pamiętam były wyłącznie czarne.
Któregoś dna sąsiad spytał mnie, dlaczego mamy tylko czarne koty a nie rude czy brązowe,
siedzący obok mnie starzy brat odpowiedział: bo my je hodujemy na futro dla mamy.
Podobno wpadłam w jakąś histerię zanim wytłumaczył mi, że to miał być złośliwy żart pod adresem wścipskiego sąsiada (miałam jakieś 10 lat albo mniej).
Kilka lat temu, będąc u córki, zostałam napadnięta przez "bandę czworga".
Tradycja czy złośliwość losu ?
Zazwyczaj był to jeden kot ale były też trzy czarne sierotki, które mój brat znalazł w krzakach obok martwej kotki.
Od kiedy pamiętam były wyłącznie czarne.
Któregoś dna sąsiad spytał mnie, dlaczego mamy tylko czarne koty a nie rude czy brązowe,
siedzący obok mnie starzy brat odpowiedział: bo my je hodujemy na futro dla mamy.
Podobno wpadłam w jakąś histerię zanim wytłumaczył mi, że to miał być złośliwy żart pod adresem wścipskiego sąsiada (miałam jakieś 10 lat albo mniej).
Kilka lat temu, będąc u córki, zostałam napadnięta przez "bandę czworga".
Tradycja czy złośliwość losu ?
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


