30-10-2023, 1:14
(27-10-2023, 19:18 )uii napisał(a):Uii no jedenaście pastylek w normalnym trybie nie zazdroszczę, ja nieco mniej, więc mnie pobiłeś/łaś.(27-10-2023, 11:45 )krysiac napisał(a): Hejka szczerze, zawsze czytam ulotki lekarstw, choć może nie tych co znam, bo już wiem co się mogę po danym specyfiku spodziewać. Moja kartoteka jest ozdobiona zresztą czerwonymi napisami pt.Uczulona na: i tu zestaw leciAno u lekarzy ostatnio z czytaniem dokumentacji krucho.
Czytam to czego nie znam, ale przy samym wypisywaniu przypominam lekarce, co za stałe leki łykam by nie było konfliktu
Ulotki tez są nie do konca przydatne. Masa lekow od rożnych producentów o różnych , nazwach, czesto leki wieloskładnikowe.... A w ulotce pisze 'nie łączyć z z substancją x' albo ' inhibitorami pompy protonowej' czy 'wielopierścieniowymi.....cośtam... OUN'i mozna zabijać długie zimowe wieczory robotą detektywistyczną .
Co z czym, co zawiera , co to jest chemicznie. Określenia grup leków tez sie różnią na ulotkach z różnych fabryk.
Czasem zgaduj zgadule jak 1 z 10
Jak 1 ...2 leki, to jeszcze, ale ja łykam co dzien 11 roznych pastyleczek i to już jest , nie do ogarnięcia trochę
Niemniej jeśli ma pomóc to łykać trzeba wiem coś o tym, raz zapomniałam swoich na wieczór i miałam noc pełną atrakcji

Poranek zaś jakby mnie zdjęto z krzyża. Teraz staram się nie zapominać piguł przeciwpadaczkowych, bo wiem czym to może skutkować hihi.
Nigdy więcej odwiedzin epi częściowo złożonej z pół zachowaną świadomością, a następnego dnia efektem zoombie.



