26-10-2023, 21:27
(26-10-2023, 18:29 )bonaparte napisał(a): Czyli z artykułu wynika że polski rosół jest zdrowszy niż Ramen na kościach.Zupki , a zupki
Dobrze wiedzieć.
Ale czasem dodaje się do Ramenu jakieś warzywa, ryby zależy od rodzaju więc mogą być zdrowsze. No i często dają do niego jajko Japończycy.
A te chińskie zupki z torebek to raz na rok mam nawet ochotę zjeść. Jako student dosyć często to jadłem
. Ja lubiłem wietnamskie, tam produkowane, takie z 3-ma słoniami , reszta to raczej badziew i nasza podruba. Z 3 słoniami wymiotły vifony. 
Zdrowe toto nie było , ale smakowało.
Ogulnie to bym uważał z japońskim żarciem . Takie zupki z jaskułczych gniazd, to oni jedli z głodu,
a nie, że rarytas. Tak jak u nas mąkę z żołędzi , czy kit z okien.
Żołędzie są dość pożywne, ale cholernie ciężkostrawne, kit w dawnych czasach też miał jakąś wartość kaloryczną.
Co prawda zawierał duzo kredy
ale i mąkę i olej lniany.Japońce z głodu żarły każdy śmieć jadalny, często niezdrowy , lub mało trujący.
Stąd "bogactwo" ich kuchni, jak coś bez smaku i mdłe to sru sosu sojowego i na ostro i sie zje.
To taki wzmacniacz smaku jak u nas używane Magi, się doleje do kipskiej zupy i jakoe się zje.
Lepsza jest kuchnia chińska , czy chodźby wietnamska.
Japończycy to naśladowcy i cyrkuśniki z herbaty zrobią ceremonie, prawie jak msza w kościele.
I herbata nabiera znaczenia i smaku



