29-12-2014, 7:05
Któż zna swa godzinę odejścia na druga stronę ? nikt , czy aby na pewno, są ludzie którzy ""umierają długo "", rodzina spadkobiercy i inne hieny czekają na wyzioniecie ducha życia owego człowieka .
Pamiętam umieranie J.P II tłumy czekały na placu watykańskim az wyzionie ducha , TV także transmitowała zachowanie się ludzi , mnie to osobiście się nie podobało , a następnie roztrząsanie jak to umierał i co mówił w ostatniej chwili papież było dla mnie nie poszanowanie powagi śmierci .
Uważam ze natychmiastowa ,nie spodziewana śmierć człowieka jest rozwiązaniem dobrym da umierającego , nie musi się męczyć i cierpieć .
Mimo wszystko wiemy ze umrzemy i ze bliskie nam osoby odchodzą to dla nas zawsze jest zaskoczeniem smierc znajomego , bliskiej osoby tym bardziej ze wcześniej się rozmawiało z tym kimś. od taki los nasz .
Pamiętam umieranie J.P II tłumy czekały na placu watykańskim az wyzionie ducha , TV także transmitowała zachowanie się ludzi , mnie to osobiście się nie podobało , a następnie roztrząsanie jak to umierał i co mówił w ostatniej chwili papież było dla mnie nie poszanowanie powagi śmierci .
Uważam ze natychmiastowa ,nie spodziewana śmierć człowieka jest rozwiązaniem dobrym da umierającego , nie musi się męczyć i cierpieć .
Mimo wszystko wiemy ze umrzemy i ze bliskie nam osoby odchodzą to dla nas zawsze jest zaskoczeniem smierc znajomego , bliskiej osoby tym bardziej ze wcześniej się rozmawiało z tym kimś. od taki los nasz .
Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
ślady na sercu pozostaną.


