14-09-2023, 22:14
Powiedzcie mi jedną rzecz. Dlaczego przy takich odkryciach, takie postacie, w jakimś stopniu są do siebie podobne.
Nie sądzę aby wszyscy z sobą współpracowali i tworzyli fałszywe kości, to by było zbyt skomplikowane i wcześniej
czy później, wymknęłoby się spod kontroli. A jednak zawsze ufoludki są do siebie podobne.
Bardziej wiarygodne mi to by było, że nie są to postacie z poza Ziemi lecz nasi ziemscy przodkowie w trakcie
zmian, przeobrażeń, naturalnych modyfikacji.
Bo druga sprawa, skąd akurat taki obraz istot pozaziemskich, więc uważam, że coś jest na rzeczy.
W każdym nawet najgorszym kłamstwie, jest ziarno prawdy.
Nie sądzę aby wszyscy z sobą współpracowali i tworzyli fałszywe kości, to by było zbyt skomplikowane i wcześniej
czy później, wymknęłoby się spod kontroli. A jednak zawsze ufoludki są do siebie podobne.
Bardziej wiarygodne mi to by było, że nie są to postacie z poza Ziemi lecz nasi ziemscy przodkowie w trakcie
zmian, przeobrażeń, naturalnych modyfikacji.
Bo druga sprawa, skąd akurat taki obraz istot pozaziemskich, więc uważam, że coś jest na rzeczy.
W każdym nawet najgorszym kłamstwie, jest ziarno prawdy.


