13-08-2023, 0:04
(12-08-2023, 15:19 )Traf napisał(a): Tak jak piszesz- teoria wielkiego wybuchu ma mylącą nazwę, bo obecnie nie zakłada wybuchu...No pruje im sie toto.
https://www.kwantowo.pl/2018/05/11/model...a-hartlea/
Czemu w ogóle początek?
Bo jachwe stworzył,
i czas i wszystko ma początek.
Jachwego w nauce nima, czasu ponoć też , a oni zębami matematycznymi uczepieni
Początku.
Przecie taka wielke budowla matematyczna i prawie wszystki cegły pasują, stuleciami budowana,
nie może iść w dupe psu. Stracili by robote, powazanie....
Hipoteza początku kosmosu jest w istocie natury religijnej. Hoć o tym zapomniano dawno.
Się rozszerza ... wiadomo tylko z przesunięcia ku czarwieni i kilku b. Pośrednich obliceń.
Coś zmienia kolor, to kiepski dowód.
Ale niech! Przestrzeń puchnie i materi bedzie mniej.
Na pewno?
A jak puchnie i materia?
Matrialnym metrem materi nie pomierzy, 'metr' też puchnie.
Milhausen sie kłania.
Albo w pustym miejscu nowe gwiazdy sie zrobią z niczago z piany kwantowej prużni.
Ale za pare tysiecy lat.
Nie da się zaobserwować za krótko isniejemy jako homo.
Religijno 'naukowe' bzdety.
Czasoprzestrzeń też religia! :-P
mechanika kwantowa mniej , ale co za halo ze nie można określić elektrona?
Że to nie do pojęcia dla laika.
To Nauka ma zatwardzenie matematyczno umysłowe od lat.
Nie mozna bo go nima. Jest fala , czasami robiąca wrażenie materialnej kulki.
Teoria strun jest ciągle cienka , ale chyba najblizej. Ja na nią stawiam , albo jakąś zbliżoną.
To może będzie ten Laxigen na wieloletnie zaparcie.
:-P


