06-08-2023, 19:10
Uii, kochanie Ty moje... jakbyś wiedział z czego karmę suchą robią, wyrzuciłbyś natychmiast. W większości, są
to odpady ze śmietnika, zmielone i do nich dodane trochę dla zapachu skór, oczu czy pazurów i kopyt zwierzęcych a w
odpadach metal, plastik, itd. To, czego nie daje się utylizować. Wielokrotnie znajdywałam kapsle od butelek,
kawałki puszek czy torby foliowe w suchej karmie.
Tak, o takie podroby chodzi i gotowane bo psy domowe źle trawią surowe mięso bo jest nafaszerowane chemią.
Odgotowane, minimalizuje tą chemię. Warzywa to marchew, korzeń pietruszki, trochę selera. Może być
kalarepka, buraki a nawet por. Ja wszystko wrzucam do dużego gara i gotuję do miękkości, bez żadnych
przypraw, ewentualnie można dodać natkę pietruszki, łyżkę cukru czy trochę pieprzu mielonego.
Jak już szykuję jedną porcję, to wyciągam z gara bez wody, bo to ma być na gęsto a nie jak zupka, drobno kroję i smacznego.
Mój pies najbardziej lubi żołądki i nerki.
Mogą też być wieprzowe podroby... ozory, serca, wątroba.
to odpady ze śmietnika, zmielone i do nich dodane trochę dla zapachu skór, oczu czy pazurów i kopyt zwierzęcych a w
odpadach metal, plastik, itd. To, czego nie daje się utylizować. Wielokrotnie znajdywałam kapsle od butelek,
kawałki puszek czy torby foliowe w suchej karmie.
Tak, o takie podroby chodzi i gotowane bo psy domowe źle trawią surowe mięso bo jest nafaszerowane chemią.
Odgotowane, minimalizuje tą chemię. Warzywa to marchew, korzeń pietruszki, trochę selera. Może być
kalarepka, buraki a nawet por. Ja wszystko wrzucam do dużego gara i gotuję do miękkości, bez żadnych
przypraw, ewentualnie można dodać natkę pietruszki, łyżkę cukru czy trochę pieprzu mielonego.
Jak już szykuję jedną porcję, to wyciągam z gara bez wody, bo to ma być na gęsto a nie jak zupka, drobno kroję i smacznego.
Mój pies najbardziej lubi żołądki i nerki.
Mogą też być wieprzowe podroby... ozory, serca, wątroba.


