22-07-2023, 14:37
Jednym z moich wspomnień z tamtego okresu sa te które dotyczą pacyfikacji kopalni "Manifest Lipcowy" na której pracowal mój ojciec
Kopalnia "Manifest Lipcowy" w Jastrzębiu-Zdroju była pierwszym zakładem, w którym do strajkujących przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego górników funkcjonariusze ZOMO strzelali z broni palnej. Rannych zostało czterech górników, piątego pracownika kopalni zomowcy pobili do nieprzytomności.
Bunt wydarzył się w sposób nagły i nieplanowany, na nocnej zmianie 28 sierpnia 1980 r. Przyczyną protestu było grubiańskie zachowanie dyrektora przedsiębiorstwa Władysława Dudy, który widząc dyskutujących o sytuacji w kraju górników, zaczął ich wyzywać i obrażać. Dyrektora Dudę wyprowadzono przed kopalnię i już do niej nie wrócił.
Pierwsza próba przedarcia się czołgami na teren kopalni nie udała się. Górnicy odparli atak przy pomocy Wody pod wysokim ciśnieniem z armatek służących do czyszczenia szybów. Atakujący ponawiali próby, stosując przy tym petardy i gaz łzawiący. O 11.45 strzały w stronę górników oddał Pluton Specjalny ZOMO - 16-osobowy oddział, uzbrojony w ostrą amunicję.
Te wydarzenia, widok czołgów i oszalałych oczu Zomowców kiedy wraz z matką szliśmy z ciepłym ubraniem i jedzeniem pod brame kopalni, i obawa o ojca to jedno z moich wspomnień z tamtego czasu
![[Obrazek: 134465_gn35s42a_83.jpg.webp]](https://wf1.xcdn.pl/files/12/02/13/134465_gn35s42a_83.jpg.webp)
Kopalnia "Manifest Lipcowy" w Jastrzębiu-Zdroju była pierwszym zakładem, w którym do strajkujących przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego górników funkcjonariusze ZOMO strzelali z broni palnej. Rannych zostało czterech górników, piątego pracownika kopalni zomowcy pobili do nieprzytomności.
Bunt wydarzył się w sposób nagły i nieplanowany, na nocnej zmianie 28 sierpnia 1980 r. Przyczyną protestu było grubiańskie zachowanie dyrektora przedsiębiorstwa Władysława Dudy, który widząc dyskutujących o sytuacji w kraju górników, zaczął ich wyzywać i obrażać. Dyrektora Dudę wyprowadzono przed kopalnię i już do niej nie wrócił.
Pierwsza próba przedarcia się czołgami na teren kopalni nie udała się. Górnicy odparli atak przy pomocy Wody pod wysokim ciśnieniem z armatek służących do czyszczenia szybów. Atakujący ponawiali próby, stosując przy tym petardy i gaz łzawiący. O 11.45 strzały w stronę górników oddał Pluton Specjalny ZOMO - 16-osobowy oddział, uzbrojony w ostrą amunicję.
Te wydarzenia, widok czołgów i oszalałych oczu Zomowców kiedy wraz z matką szliśmy z ciepłym ubraniem i jedzeniem pod brame kopalni, i obawa o ojca to jedno z moich wspomnień z tamtego czasu
![[Obrazek: 134465_gn35s42a_83.jpg.webp]](https://wf1.xcdn.pl/files/12/02/13/134465_gn35s42a_83.jpg.webp)


