04-07-2023, 0:33
Pojechałam prawie w nocy nad jezioro Taftowo aby zrobić ładne fotki z najjaśniejszego Księżyca w tym roku.
A ten czort, ni chu, chu... wyleźć za chmur nie chciał. Poczekałam z pół godziny, odpaliłam auto i przyjechałam
do Ornety nad jezioro Mieczowe ale i tu Księżyca ni widu, ni słychu. Zrezygnowana, przysiadłam na ławce i zrobiłam
fotkę z fontanny... bo też fajna.
A ten czort, ni chu, chu... wyleźć za chmur nie chciał. Poczekałam z pół godziny, odpaliłam auto i przyjechałam
do Ornety nad jezioro Mieczowe ale i tu Księżyca ni widu, ni słychu. Zrezygnowana, przysiadłam na ławce i zrobiłam
fotkę z fontanny... bo też fajna.


