11-06-2023, 21:34
Dobrze, że głowy za to nie dałeś
Na przeciwko mego bloku, mieszka na parterze taka jedna kobieta, która dokarmia gołębie. Wyrzuca przez okno
wszystko co popadnie, nawet kapustę i ziemniaki. Gołębie tak się do tego przyzwyczaiły, że teraz tylko patrzą
kto okno otwiera, to od razu lecą w okno na ślepo. I to błąd! Błąd i to tragiczny. Ona zadowolona, że gołębie
w fruwają do jej mieszkania, że tak się DO NIEJ przyzwyczaiły a one przyzwyczaiły się do otwieranych okien, z których
leci jedzenie. Nie cierpię gołębi przez ich nachalność ale też nie życzę im śmierci lecz to jest nieuniknione, bo
nie zliczę ile już zabiło się o moje okna. Nie widzą szyby(chyba) i jak uchylam okno boczne(te mniejsze), to one
lecą na ślepo, prosto w dużą część okna, tam gdzie okno jest zamknięte i spadają na ziemię już martwe, bo
właśnie lecą z myślą, że otworzyłam okno i że mogą sobie wlecieć do mieszkania i że dostaną jeść.
Na przeciwko mego bloku, mieszka na parterze taka jedna kobieta, która dokarmia gołębie. Wyrzuca przez okno
wszystko co popadnie, nawet kapustę i ziemniaki. Gołębie tak się do tego przyzwyczaiły, że teraz tylko patrzą
kto okno otwiera, to od razu lecą w okno na ślepo. I to błąd! Błąd i to tragiczny. Ona zadowolona, że gołębie
w fruwają do jej mieszkania, że tak się DO NIEJ przyzwyczaiły a one przyzwyczaiły się do otwieranych okien, z których
leci jedzenie. Nie cierpię gołębi przez ich nachalność ale też nie życzę im śmierci lecz to jest nieuniknione, bo
nie zliczę ile już zabiło się o moje okna. Nie widzą szyby(chyba) i jak uchylam okno boczne(te mniejsze), to one
lecą na ślepo, prosto w dużą część okna, tam gdzie okno jest zamknięte i spadają na ziemię już martwe, bo
właśnie lecą z myślą, że otworzyłam okno i że mogą sobie wlecieć do mieszkania i że dostaną jeść.


