21-05-2023, 17:26
(21-05-2023, 16:00 )polliter napisał(a): Oczywiście, bo to miał być tylko jaskrawy przykład tego, do czego doprowadza ustanawianie prawa na podstawie bardziej lub mniej wyimaginowanych wierzeń. Teraz to się dzieje w krajach islamskich, ale kiedyś Kościół w Europie zachowywał się w ten sam sposób, a często nawet w bardziej okrutny (procesy "czarownic", przykładowo).In vitro zgoda, powinno byc dopuszczalne.Kosciol ma wiele na sumieniu i powinien sie oczyscic.Yez mi sie duzo nie podoba, dlatego jestem niepraktykujacy,ale wierzacy. kazdy powiien moc wierzyc w co zechce, oczywiscie poza wierzeniami szkodliwymi,a panstwo nie powinno sie w to mieszac.Jednak uwazam, ze mozliwosc wyrazania krytyki chrzescijanstwa swiadczy o jego tolerancji. gdybys skrytykowal islam w Iranie wiesz co by sie stalo.
Jeszcze nie jest tak źle, ale wszystko wskazuje, że może być gorzej. W imię jakich zasad polskie pary nie mogą liczyć na pomoc państwa przy in vitro? W imię jakich zasad nie mogę krytykować Kościoła i chrześcijaństwa? (obraza uczuć religijnych, a tak naprawdę, tylko chrześcijańskich) W imię zasad wymyślonych pod wpływem tego, że ktoś coś sobie ubzdurał. I w porządku, każdy może sobie ubzdurać co chce, nic mi do tego i nie wtrącam się, ale wpływ religii na ustawodastwo mnie przeraża. Konkordat, który jest wbrew interesom państwa polskiego (paradoksalnie podpisany przez komuchów) mnie oburza.
Tak samo bym się temu sprzeciwił, gdyby robili to w moim kraju muzułmanie, hindusi, buddyści, rodzimowiercy czy wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti. Tutaj panoszy się akurat chrześcijaństwo, ale nazwa religii nie ma dla mnie znaczenia.


