17-12-2014, 3:01
Biały...może na śluby dobry, kojarzy się raczej z ciepłym klimatem(wakacje?) albo szpitalem(białe sale).
Niepraktyczny bo łatwo zabrudzić i wszystko na nim widać.
Czarny? Tak jak biały kojarzy mi się z elegancją, ale jest praktyczniejszy. Nie widać tak brudu, do tego można poczuć się jak Batman.
Srebrny...jak bardzo czysty to mogą się w nim mienić inne kolory. Kolory otoczenia. Kojarzy mi się z kryształem.
Pod względem praktyczności jest między bielą a czernią.
Niebieski..kolor nieba i wody nad lazurowym wybrzeżem... Ponoć męski, kojarzy mi się z chłodną kalkulacją.
W zależności od odcienia może być mniej lu bardziej praktyczny.
Zielony - kolor nadziei, natury...wiele prototypów pojazdów ekologicznych ma ten kolor np. Hammera co produkuje tlen.
Ale fakt, że nieco ociera się o melancholię.
Praktyczność - tak jak z niebieskim.
Różowy - kiedyś uważany za kolor męski(biały mundur we krwi...) i cała drużyna sportowa mężczyzn miała różowe stroje.
To, że niemęski lub gejowski to dość nowy stereotyp.
Warto dodać, że podczas wojny nikt nie patrzył na kolor pieluszek.
Praktyczność jak powyżej.
Od kiedy byłem parkingowym stwierdziłem, że fajnie jak auto się wyróżnia.
Większość była ciemnych czy wręcz czarnych i mi się myliło czy mogę wpuszczać czy nie.
Niepraktyczny bo łatwo zabrudzić i wszystko na nim widać.
Czarny? Tak jak biały kojarzy mi się z elegancją, ale jest praktyczniejszy. Nie widać tak brudu, do tego można poczuć się jak Batman.

Srebrny...jak bardzo czysty to mogą się w nim mienić inne kolory. Kolory otoczenia. Kojarzy mi się z kryształem.
Pod względem praktyczności jest między bielą a czernią.
Niebieski..kolor nieba i wody nad lazurowym wybrzeżem... Ponoć męski, kojarzy mi się z chłodną kalkulacją.
W zależności od odcienia może być mniej lu bardziej praktyczny.
Zielony - kolor nadziei, natury...wiele prototypów pojazdów ekologicznych ma ten kolor np. Hammera co produkuje tlen.
Ale fakt, że nieco ociera się o melancholię.
Praktyczność - tak jak z niebieskim.
Różowy - kiedyś uważany za kolor męski(biały mundur we krwi...) i cała drużyna sportowa mężczyzn miała różowe stroje.
To, że niemęski lub gejowski to dość nowy stereotyp.
Warto dodać, że podczas wojny nikt nie patrzył na kolor pieluszek.
Praktyczność jak powyżej.
Od kiedy byłem parkingowym stwierdziłem, że fajnie jak auto się wyróżnia.
Większość była ciemnych czy wręcz czarnych i mi się myliło czy mogę wpuszczać czy nie.


