26-02-2023, 20:43
(14-12-2018, 19:59 )martin napisał(a): szczerze pisząc to jestem "wrogo" ( zbyt ostre słowo ) do wszelkiej maści świąt od pewnego czasu nastawiony , był czas ze bylem na robotach za granica , tam się wszystko skończyło , jednym słowem rodzina się rozpadła , wszelkie święta to były sfrustrowane dni, żalu , braku rodziny , osób bliskich .To bardzo smutne. Dla osób samotnych widok rozjaśnionych okien w domach rodzin przy wigilijnym stole przy udekorowanej choince może być frustrujący. Ale nawet na emigracji istnieją kościoły, gdzie można się udać po duchową pociechę i zbudowanie. Problem w tym, że ateizm zniechęca do uczestnictwa w modlitwach i obrzędach chrześcijańskich oraz do integrowania się z bliźnimi.
wiec i te święta będą w nie najlepszym nastroju , cóż i takie coś przeżyje któryś raz z kolei .


