25-02-2023, 11:19
Ja wybrałabym wyjście nr. 2. !
Bo w pierwszym wyjściu :
- Jeśli cierpi tylko jedna osoba to chyba lepiej niż gdyby miało cierpieć ileś tam tysięcy ludzi wraz z uwolnionym dzieckiem na czele.
Bo mieszkańcy będą, chorować, będą rozboje i bieda a owo dziecko będzie cierpieć wraz z nimi.
Czyli nie uszczęśliwimy owego dziecka tylko powiększymy liczbę nieszczęśliwców.
Co do trzeciego wyjścia- Znając różnicę między szczęściem a jego brakiem, nigdy nie zostałabym z własnej woli cierpiętnicą.
Cierpieć za miliony ? To dobre dla straceńców.
Bo w pierwszym wyjściu :
- Jeśli cierpi tylko jedna osoba to chyba lepiej niż gdyby miało cierpieć ileś tam tysięcy ludzi wraz z uwolnionym dzieckiem na czele.
Bo mieszkańcy będą, chorować, będą rozboje i bieda a owo dziecko będzie cierpieć wraz z nimi.
Czyli nie uszczęśliwimy owego dziecka tylko powiększymy liczbę nieszczęśliwców.
Co do trzeciego wyjścia- Znając różnicę między szczęściem a jego brakiem, nigdy nie zostałabym z własnej woli cierpiętnicą.
Cierpieć za miliony ? To dobre dla straceńców.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


