20-02-2023, 22:09
No trudno, widzę, że ta dyskusja jest bezcelowa. Przyssałaś się w jakiś absurdalny sposób tego tytułu, chociaż to kompletny idiotyzm, ale skoro nawet słowniki nie są w stanie Cię przekonać, że to nazwa własna, to ja tym bardziej nie jestem do tego zdolny.
Napisałem, że stworzono nazwę własną dla boga trzech religii, bo tylko one wyznają monoteizm i mimo, że różnie się on w nich nazywa to jest tym samym bogiem, więc jakoś trzeba było go określić i wymyślono nazwę własną "Bóg". Ja tu widzę wyłącznie logikę.
No. I gdzie tu sprzeczność? Są równi. Problem polega na tym, że mieszasz religijny aspekt z językowym. Nie piszemy "Bóg" wielką literą dlatego, że jest on jakiś ważniejszy, większy, lepszy, fajniejszy... Językoznawcy mają to w dupie, jest nazwą własną, którą piszemy wielką literą i tyle. Otwórz firmę i nazwij ją, nie wiem... "Bogowie greccy" albo "Bogowie" i będziesz miała bogów pisanych wielką literą. Żaden problem.
Traktowane przez językoznawców. To Wikipedia, nie wymagaj od niej zbyt wiele, ale szczęśliwie podane są źródła, które zresztą podałem, przypominam:
"Mały słownik języka polskiego", red. S. Skorupka, H. Auderska, Z. Łempicka, Warszawa 1969, s. 55.
Przecież w tym cytacie "bóg" napisano małą literą, więc o co Ci chodzi?

Uważam, że nazwy własne zapisujemy wielką literą. To wszystko. Nic poza tym.
Nie dopisuj mi jakichś bezsensownych przekonań, bo ja się na to nie piszę.
Ta dyskusja nie ma sensu, bo okopałaś się w swoich absurdalnych teoriach tak bardzo, że nic do Ciebie nie dociera. Ty będziesz powtarzać w kółko swoje, ja swoje. Po co klepać bez sensu w klawiaturę?
Dziękuję za dyskusję, było miło, ale nie ma sensu jej ciągnąć dalej. Pogadajmy o czymś innym, na jakimś innym temacie.
Pozdrawiam.
Cytat:No bo napisałeś że stworzono nazwę dla boga
a więc nazwą jest "bóg" i ją stworzono dla boga. Widzisz tu jakąkolwiek logikę? Bo ja nie
Napisałem, że stworzono nazwę własną dla boga trzech religii, bo tylko one wyznają monoteizm i mimo, że różnie się on w nich nazywa to jest tym samym bogiem, więc jakoś trzeba było go określić i wymyślono nazwę własną "Bóg". Ja tu widzę wyłącznie logikę.
Cytat:A jak już posługujesz się wiki, to wspomnę, że jest też w niej napisane: Bóg lub bogowie. Postawiono ich na równi.
No. I gdzie tu sprzeczność? Są równi. Problem polega na tym, że mieszasz religijny aspekt z językowym. Nie piszemy "Bóg" wielką literą dlatego, że jest on jakiś ważniejszy, większy, lepszy, fajniejszy... Językoznawcy mają to w dupie, jest nazwą własną, którą piszemy wielką literą i tyle. Otwórz firmę i nazwij ją, nie wiem... "Bogowie greccy" albo "Bogowie" i będziesz miała bogów pisanych wielką literą. Żaden problem.
Cytat:Zwróć uwagę na wyraz "traktowane" a więc nie ma żadnej konieczności pisania wielką literą.
Traktowane przez językoznawców. To Wikipedia, nie wymagaj od niej zbyt wiele, ale szczęśliwie podane są źródła, które zresztą podałem, przypominam:
"Mały słownik języka polskiego", red. S. Skorupka, H. Auderska, Z. Łempicka, Warszawa 1969, s. 55.
Cytat:"Słowo „bóg” jest związane z irańskim terminem baga i słowiańskim bog powiązanym z dobrem, bogactwem, jak i jego nadprzyrodzonym dawcą."
Uważasz więc, że trzeba wszystko co jest powiązane z dobrem, bogactwem i czymś nadprzyrodzonym, pisać z wielkiej litery?
No to pewnie Kosmita też trzeba pisać z wielkiej litery albo duch czy anioł... nie no, ja się na to nie piszę
Przecież w tym cytacie "bóg" napisano małą literą, więc o co Ci chodzi?

Uważam, że nazwy własne zapisujemy wielką literą. To wszystko. Nic poza tym.
Nie dopisuj mi jakichś bezsensownych przekonań, bo ja się na to nie piszę.

Ta dyskusja nie ma sensu, bo okopałaś się w swoich absurdalnych teoriach tak bardzo, że nic do Ciebie nie dociera. Ty będziesz powtarzać w kółko swoje, ja swoje. Po co klepać bez sensu w klawiaturę?
Dziękuję za dyskusję, było miło, ale nie ma sensu jej ciągnąć dalej. Pogadajmy o czymś innym, na jakimś innym temacie.
Pozdrawiam.


