12-02-2023, 13:22
Golonka mi się piecze...
Ktoś powie że umrę na miażdżycę...
A w zadku mam na co umrę. Grunt że umrę szczęśliwy po np. zjedzeniu golonki po bawarsku.
Jak mam żyć w życiu pełnym zakazów to wolę umrzeć szczęśliwym...
I do do tego piwo mam. Grolsch, Mój ulubiony. Pasuje do golonki jak ulał...
Hmmm. Chyba za mało kminku dodałem ale trudno... Już nie cofnę procesu. Zostanie tylko podlewać piwem.
Ktoś powie że umrę na miażdżycę...
A w zadku mam na co umrę. Grunt że umrę szczęśliwy po np. zjedzeniu golonki po bawarsku.
Jak mam żyć w życiu pełnym zakazów to wolę umrzeć szczęśliwym...
I do do tego piwo mam. Grolsch, Mój ulubiony. Pasuje do golonki jak ulał...
Hmmm. Chyba za mało kminku dodałem ale trudno... Już nie cofnę procesu. Zostanie tylko podlewać piwem.


