16-01-2023, 12:14
To nie jest wiersz ale proza. (nie należy sugerować się podziałem na zwrotki)
1 - Siwa Starość
Krok po kroku - jak co dnia - w rozczłapanych łapciach,
szurając bezlitośnie po starym dywanie,
-wydeptuje swój mały i nudny codziennik "Siwa Starość" .
.. Najpierw pacierz na chorych, bolących kolanach
przed barwnym, papierowym obliczem Madonny,
...ciepłe mleko i bułka z świeżą margaryną,
garść tabletek, bo zdrowie - jak durszlak - dziurawe..
Tak właśnie "Siwa Starość" każdego poranka
celebruje swą wolność... smutną ale własną.!
Straciły na ważności przymusy... terminy...
Kalendarz od lat uśpiony w tym samym roczniku...
a bezrobotny budzik zbiera z cyferblatu
niepotrzebne nikomu leniwe minuty.
Tylko cisza drapieżna co za gardło ściska
i gorzka nieobecność drugiego człowieka
podsycają samotność ... dławią beznadzieją
i kradną z reszty życia bezcenne godziny.
Czasami -"Siwa Starość"- gdy już dzień się znuży
gdy zmroku bure oczy popatrzą zza szyby
-przymyka opuchnięte, zmęczone powieki
i czas próbuje cofnąć, wejść w krainę wspomnień...
barwnych, i czarno-białych, i tych starych - w sepii.
Wtedy spod sinych powiek ku wargom spłynęły
łzy ogromne, łzy zimne i ciężkie jak ołów...
Albowiem "Siwa Starość" to prządka okrutna
co na swym kołowrotku skręca -niczym przędzę
-wątłą, pustą i kruchą nić naszej przyszłości.
1 - Siwa Starość
Krok po kroku - jak co dnia - w rozczłapanych łapciach,
szurając bezlitośnie po starym dywanie,
-wydeptuje swój mały i nudny codziennik "Siwa Starość" .
.. Najpierw pacierz na chorych, bolących kolanach
przed barwnym, papierowym obliczem Madonny,
...ciepłe mleko i bułka z świeżą margaryną,
garść tabletek, bo zdrowie - jak durszlak - dziurawe..
Tak właśnie "Siwa Starość" każdego poranka
celebruje swą wolność... smutną ale własną.!
Straciły na ważności przymusy... terminy...
Kalendarz od lat uśpiony w tym samym roczniku...
a bezrobotny budzik zbiera z cyferblatu
niepotrzebne nikomu leniwe minuty.
Tylko cisza drapieżna co za gardło ściska
i gorzka nieobecność drugiego człowieka
podsycają samotność ... dławią beznadzieją
i kradną z reszty życia bezcenne godziny.
Czasami -"Siwa Starość"- gdy już dzień się znuży
gdy zmroku bure oczy popatrzą zza szyby
-przymyka opuchnięte, zmęczone powieki
i czas próbuje cofnąć, wejść w krainę wspomnień...
barwnych, i czarno-białych, i tych starych - w sepii.
Wtedy spod sinych powiek ku wargom spłynęły
łzy ogromne, łzy zimne i ciężkie jak ołów...
Albowiem "Siwa Starość" to prządka okrutna
co na swym kołowrotku skręca -niczym przędzę
-wątłą, pustą i kruchą nić naszej przyszłości.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


