21-09-2022, 13:48
Nie wiem na ile jesteście zorientowani o tym, o czym prywatnie dyskutują lekarze.
Do czego dążę? Otóż, od jakiegoś czasu, jednym z ważniejszych tematów, wydawałoby się, jest temat o obozach.
Obozach dla nas, ludzi. Mówią, że do 2030 roku wszyscy będziemy w obozach ale na przełomie 2050 roku, obozy
już znikną i będzie dobrze się żyło. Wiecie co mają na myśli? Ano to, że cały czas zauważamy zmiany klimatu a będzie
coraz gorzej. Będą miliony migrantów i dlatego nas pozamykają w obozach "dla naszego bezpieczeństwa" ale
to, że od 2050 roku znikną obozy i będzie żyło się dobrze, wcale nie oznacza ogólnie przyjętej dobroci.
Dobroci posmakują bogacze, politycy i wszyscy ci, co mają w tym swój udział a zwykły Nowak czy Kowalski, zwyczajnie
zniknie z powierzchni Ziemi wraz z w/w obozami. Coś się kroi i to ostro!
Do czego dążę? Otóż, od jakiegoś czasu, jednym z ważniejszych tematów, wydawałoby się, jest temat o obozach.
Obozach dla nas, ludzi. Mówią, że do 2030 roku wszyscy będziemy w obozach ale na przełomie 2050 roku, obozy
już znikną i będzie dobrze się żyło. Wiecie co mają na myśli? Ano to, że cały czas zauważamy zmiany klimatu a będzie
coraz gorzej. Będą miliony migrantów i dlatego nas pozamykają w obozach "dla naszego bezpieczeństwa" ale
to, że od 2050 roku znikną obozy i będzie żyło się dobrze, wcale nie oznacza ogólnie przyjętej dobroci.
Dobroci posmakują bogacze, politycy i wszyscy ci, co mają w tym swój udział a zwykły Nowak czy Kowalski, zwyczajnie
zniknie z powierzchni Ziemi wraz z w/w obozami. Coś się kroi i to ostro!


