29-08-2022, 14:48
A teraz coś z punktu widzenia klientki Biedronki, bo to mój najbliższy spożywczak ale i w innych sklepach takich zachowań pełno.
Gdy do waszego domu przychodzi gość, to kto powinien-jako pierwszy- powiedzieć "dzień dobry" a gdy gość odchodzi : "do widzenia" ???
Tymczasem gdy w Biedrze podchodzę do kasy - kasjerka mnie wita, a gdy odchodzę- żegna. Oczywiście ja nie reaguję.
Co się do %$#^*@ nędzy zmieniło ?
Moja przyjaciółka siedziała za kasą w REALU i miała narzucony obowiązek witania i żegnania każdego z płacących, z czego się nie wywiązywała i miała z tego tytułu przykrości.
Mam naprzeciw okien małą prywatną piekarnię, ale gdy tam wchodzę to ja jako gość witam, a pani za ladą, jako gospodarz- odpowiada.
Panie w piekarni nie są młode, więc może dlatego znają zasady. Szkoda mi trochę panienek za kasą, które być może wiedzą ale muszą wykonywać nakazy szefostwa.... że absurdalne ? - a kogo to obchodzi ?
Gdy do waszego domu przychodzi gość, to kto powinien-jako pierwszy- powiedzieć "dzień dobry" a gdy gość odchodzi : "do widzenia" ???
Tymczasem gdy w Biedrze podchodzę do kasy - kasjerka mnie wita, a gdy odchodzę- żegna. Oczywiście ja nie reaguję.
Co się do %$#^*@ nędzy zmieniło ?
Moja przyjaciółka siedziała za kasą w REALU i miała narzucony obowiązek witania i żegnania każdego z płacących, z czego się nie wywiązywała i miała z tego tytułu przykrości.
Mam naprzeciw okien małą prywatną piekarnię, ale gdy tam wchodzę to ja jako gość witam, a pani za ladą, jako gospodarz- odpowiada.
Panie w piekarni nie są młode, więc może dlatego znają zasady. Szkoda mi trochę panienek za kasą, które być może wiedzą ale muszą wykonywać nakazy szefostwa.... że absurdalne ? - a kogo to obchodzi ?
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


