18-08-2022, 22:55
Kiedyś słyszałem fajny przykład, jak zrozumieć istotę Trójcy:
Trójca jest jak woda, która występuje w trzech stanach skupienia - jako ciecz, ciało stałe i gaz i tak samo jest z Trójcą. To wciąż jeden Bóg, ale w różnych "stanach skupienia".
A dlaczego jest Trójca? Jak zwykle ludzie skomplikowali proste założenie istnienia Boga. Najpierw była "Dwójca". Na soborze nicejskim uznano tylko Boga Ojca i Syna, a w credo dodano też na końcu od niechcenia króciutkie: "Wierzymy też w Ducha Świetego". Dopiero na kolejnym soborze (Konstantynopolitańskim) dorzucono nieszczęsnego Ducha Świetego i oficjalnie powstała Trójca. To nagromadziło problemów i katoliccy myśliciele ostro się natrudzili, by udowodnić istnienie Trójcy. Kluczyli, kombinowali, zmienili teksty tłumaczeń Biblii, coś wyjebali z Pisma Świętego, coś dodali. Ale nadal wielu katolików nie rozumie istoty Trójcy Świetej, bo jest tak zagmatwana i skomplikowana, że pewnie nawet niejeden papież nie potrafiłby jej logicznie wytłumaczyć. No, ale już tak zostało. Biskupi na soborze się zagalopowali i teraz sami nie potrafią się z tego wyplątać, dlatego obecnie Kościół unika dyskusji na temat Trójcy, bo to bardzo niewygodne do obrony, więc zrobiono z tego dogmat (masz w to wierzyć, a jak nie to wypierdalaj), czyli nielogiczną zasadę, którą narzuca się wiernym. Zresztą Trójca to nie jedyny nielogiczny dogmat, mamy też niepokalane poczęcie, wniebowzięcie Matki Boskiej itp. kretynizmy.
Trójca jest jak woda, która występuje w trzech stanach skupienia - jako ciecz, ciało stałe i gaz i tak samo jest z Trójcą. To wciąż jeden Bóg, ale w różnych "stanach skupienia".
A dlaczego jest Trójca? Jak zwykle ludzie skomplikowali proste założenie istnienia Boga. Najpierw była "Dwójca". Na soborze nicejskim uznano tylko Boga Ojca i Syna, a w credo dodano też na końcu od niechcenia króciutkie: "Wierzymy też w Ducha Świetego". Dopiero na kolejnym soborze (Konstantynopolitańskim) dorzucono nieszczęsnego Ducha Świetego i oficjalnie powstała Trójca. To nagromadziło problemów i katoliccy myśliciele ostro się natrudzili, by udowodnić istnienie Trójcy. Kluczyli, kombinowali, zmienili teksty tłumaczeń Biblii, coś wyjebali z Pisma Świętego, coś dodali. Ale nadal wielu katolików nie rozumie istoty Trójcy Świetej, bo jest tak zagmatwana i skomplikowana, że pewnie nawet niejeden papież nie potrafiłby jej logicznie wytłumaczyć. No, ale już tak zostało. Biskupi na soborze się zagalopowali i teraz sami nie potrafią się z tego wyplątać, dlatego obecnie Kościół unika dyskusji na temat Trójcy, bo to bardzo niewygodne do obrony, więc zrobiono z tego dogmat (masz w to wierzyć, a jak nie to wypierdalaj), czyli nielogiczną zasadę, którą narzuca się wiernym. Zresztą Trójca to nie jedyny nielogiczny dogmat, mamy też niepokalane poczęcie, wniebowzięcie Matki Boskiej itp. kretynizmy.


