14-08-2022, 14:18
Ja jestem szczęśliwym dziadkiem (co prawda młodym dziadkiem, ale jednak) i wcale nie czuję, że muszę teraz pić ziółka i siedzieć w bujanym fotelu.
Zdrowie co prawda trochę już szwankuje, ale to efekt mojego rockendrolowego stylu życia, więc pretensje mogę mieć tylko do siebie.
Jak wspomniałem, jestem stosunkowo młodym dziadkiem (efekt wspomnianego stylu życia, szybko zostałem tatusiem), więc nie spotkałem się ageizmem skierowanym w moim kierunku. A w stosunku do innych? Może kiedyś, jeszcze w Polsce. Teraz raczej widzę, że wszyscy podchodzą z szacunkiem do ludzi starszych (przynajmniej w Holandii). Są przepuszczani w kolejkach do kasy, ludzie się do nich uśmiechają, ale też seniorzy są jakby bardziej optymistyczni, uśmiechnięci i bardziej wyluzowani. Nie chodzą po ulicach z parasolkami i nie naparzają nimi "zboczeńców" i "grzeszników".
Zdrowie co prawda trochę już szwankuje, ale to efekt mojego rockendrolowego stylu życia, więc pretensje mogę mieć tylko do siebie.
Jak wspomniałem, jestem stosunkowo młodym dziadkiem (efekt wspomnianego stylu życia, szybko zostałem tatusiem), więc nie spotkałem się ageizmem skierowanym w moim kierunku. A w stosunku do innych? Może kiedyś, jeszcze w Polsce. Teraz raczej widzę, że wszyscy podchodzą z szacunkiem do ludzi starszych (przynajmniej w Holandii). Są przepuszczani w kolejkach do kasy, ludzie się do nich uśmiechają, ale też seniorzy są jakby bardziej optymistyczni, uśmiechnięci i bardziej wyluzowani. Nie chodzą po ulicach z parasolkami i nie naparzają nimi "zboczeńców" i "grzeszników".


