14-08-2022, 12:09
Seniorów doceniam i szanuję, uwielbiam słuchać ich opowieści, bo... no właśnie, nie wiemy ile jeszcze pożyją i czy zdążymy usłyszeć to, co mają do powiedzenia. Niedawno nawet miałam żal do siebie, bo nie zdążyłam swojej Mamy zapytać jak dokładnie robiła rybę po grecku(nie tak jak w necie podają, nigdy mama nie dodawała marchewki, tylko koncentrat pomidorowy), jak też proporcje grzybów marynowanych, skala wody i octu, bo tak jak podają, dla mnie są za mocne, wolę łagodne.
Co do mojej osoby, zazwyczaj gdy rozmawiam z młodszymi, to z góry sama określam siebie jako starą babę, mówiąc to głośno
ale w duchu mam końcówkę zdania. Stara ale duchem młoda i tak też zamierzam się czuć do końca. Nieważne jak będę wyglądała ale jak będę miała ochotę pohuśtać się na huśtawce, to nic mnie nie powstrzyma ale zdarzają się i pozytywne wypowiedzi młodych ludzi.
na przykład, mój sposób podejścia do pływania w jeziorze. Zdejmuję sukienkę i wskakuję do wody(fajnie jak jest kładka, to wtedy od razu nurkuję) i pływam. Raz słyszałam jak bodajże córka do swojej mamy powiedziała: Widzisz jak ta Pani pływa, też byś tak mogła.
Na co jej mama odpowiedziała: Ja to nie dałabym tak rady, bałabym się. No to wywnioskowałam, że widocznie co robię, inni to widzą jako nie lada wyczyn starszej osoby. Pewnie jak byłabym młodsza, to nikt by na to nie zwrócił uwagi.
Ale to też jest miłe, bo doceniają niektórzy starszych, gdy jeszcze ich stać na takie swawole jak mnie. A tak poza tym, całe życie pociągają mnie sporty ekstremalne, kilka wyczynów mam na swoim kącie ale jeszcze nie skończyłam i zamierzam dokonać czegoś, po czym zapewne wielu zrobi oczy w słup 
Moje motto to: Żyj tak jak chcesz żyć, bo nikt za Ciebie Twego życia nie przeżyje.
Co do mojej osoby, zazwyczaj gdy rozmawiam z młodszymi, to z góry sama określam siebie jako starą babę, mówiąc to głośno
ale w duchu mam końcówkę zdania. Stara ale duchem młoda i tak też zamierzam się czuć do końca. Nieważne jak będę wyglądała ale jak będę miała ochotę pohuśtać się na huśtawce, to nic mnie nie powstrzyma ale zdarzają się i pozytywne wypowiedzi młodych ludzi.
na przykład, mój sposób podejścia do pływania w jeziorze. Zdejmuję sukienkę i wskakuję do wody(fajnie jak jest kładka, to wtedy od razu nurkuję) i pływam. Raz słyszałam jak bodajże córka do swojej mamy powiedziała: Widzisz jak ta Pani pływa, też byś tak mogła.
Na co jej mama odpowiedziała: Ja to nie dałabym tak rady, bałabym się. No to wywnioskowałam, że widocznie co robię, inni to widzą jako nie lada wyczyn starszej osoby. Pewnie jak byłabym młodsza, to nikt by na to nie zwrócił uwagi.
Ale to też jest miłe, bo doceniają niektórzy starszych, gdy jeszcze ich stać na takie swawole jak mnie. A tak poza tym, całe życie pociągają mnie sporty ekstremalne, kilka wyczynów mam na swoim kącie ale jeszcze nie skończyłam i zamierzam dokonać czegoś, po czym zapewne wielu zrobi oczy w słup 
Moje motto to: Żyj tak jak chcesz żyć, bo nikt za Ciebie Twego życia nie przeżyje.


