12-08-2022, 18:25
Stynka, to ryba, Mazurski przysmak. Jedliście ją kiedy?
Ja jadłam bardzo dawno temu i wręcz tęsknię za tą rybką.
Rybką, bo ona jest maleńka, dosłownie wielkości palca, szacunkowo około 2 cm. Ponoć największe okazy jakie znaleziono, miały
20 cm ale ja tak dużej nigdy nie widziałam, chyba że morska, bo są jej dwie odmiany, słodkowodna(2 cm), słonowodne(nawet do 20 cm).
Stynkę je się w całości i bardzo łatwo przygotowuje do jedzenia. Jest jakby przezroczysta.
Wystarczy umyć, oprószyć solą, obtaczać w mące i wrzucić na rozgrzany tłuszcz, można i w czymś jak frytkownica smażyć, czyli
na głębokim tłuszczu a zjada się ją w całości.
Ja jadłam bardzo dawno temu i wręcz tęsknię za tą rybką.
Rybką, bo ona jest maleńka, dosłownie wielkości palca, szacunkowo około 2 cm. Ponoć największe okazy jakie znaleziono, miały
20 cm ale ja tak dużej nigdy nie widziałam, chyba że morska, bo są jej dwie odmiany, słodkowodna(2 cm), słonowodne(nawet do 20 cm).
Stynkę je się w całości i bardzo łatwo przygotowuje do jedzenia. Jest jakby przezroczysta.
Wystarczy umyć, oprószyć solą, obtaczać w mące i wrzucić na rozgrzany tłuszcz, można i w czymś jak frytkownica smażyć, czyli
na głębokim tłuszczu a zjada się ją w całości.



