08-08-2022, 13:42
Skupianie się na drobiazgach to dobra metoda aby odgrodzić się od przytłaczającej nas rzeczywistości
a problemy odsunąć od siebie chociaż na kilka godzin.
Do wyszywania ściegiem krzyżykowym, zachęciła mnie koleżanka z pracy.
Dostałam dwa łatwe wzory i zachętę: no to do roboty, babo...
W ten to sposób rozpoczęłam swoją nową kolorową terapię.
Już w trakcie pierwszego wyzwania zorientowałam się, że będę miała fajną barwną szmatkę do mycia naczyń.
Szkoda tylko kanwy i muliny.
Po kilku tygodniach postanowiłam spróbować drugi raz, ale tym razem bardziej uważać zamiast lecieć po łebkach.
Nie wyszło fajnie, ale jako druga próba- poprawa była widoczna.
I tak to dałam się wciągnąć w to krzyżykowe szaleństwo.
Pokażę tu- już udane- owoce moich zmagań i pokłótych igłą paluchów.
Najpierw te najstarsze.
![[Obrazek: 75c7a40fece3b916.jpg]](https://images91.fotosik.pl/610/75c7a40fece3b916.jpg)
a problemy odsunąć od siebie chociaż na kilka godzin.
Do wyszywania ściegiem krzyżykowym, zachęciła mnie koleżanka z pracy.
Dostałam dwa łatwe wzory i zachętę: no to do roboty, babo...
W ten to sposób rozpoczęłam swoją nową kolorową terapię.
Już w trakcie pierwszego wyzwania zorientowałam się, że będę miała fajną barwną szmatkę do mycia naczyń.
Szkoda tylko kanwy i muliny.
Po kilku tygodniach postanowiłam spróbować drugi raz, ale tym razem bardziej uważać zamiast lecieć po łebkach.
Nie wyszło fajnie, ale jako druga próba- poprawa była widoczna.
I tak to dałam się wciągnąć w to krzyżykowe szaleństwo.
Pokażę tu- już udane- owoce moich zmagań i pokłótych igłą paluchów.
Najpierw te najstarsze.
![[Obrazek: 75c7a40fece3b916.jpg]](https://images91.fotosik.pl/610/75c7a40fece3b916.jpg)
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


