10-06-2022, 19:13
(10-06-2022, 19:03 )hogan napisał(a): W tych wersetach nie ma ani krzty o czyśćcu
To zależy, co uważasz za czyściec. W naszej katolickiej religii słowo "czyściec" oznacza stan bolesnego oczyszczenia po śmierci. Istnieje w Kościele wiara, że nie wszyscy zbawieni doznają zaraz po śmierci szczęścia w Niebie. Niektórzy przechodzą stan oczyszczenia przez cierpienie i w tym stanie mogą być wspierani modlitwami wiernych na ziemi. Katechizm: "To końcowe oczyszczenie wybranych, które jest czymś całkowicie innym niż kara potępionych, Kościół nazywa czyśćcem." Tradycja Kościoła, opierając się na niektórych tekstach Pisma Świętego, mówi o ogniu oczyszczającym: co do pewnych win lekkich trzeba wierzyć, że jeszcze przed sądem istnieje ogień oczyszczający, według słów Tego, który jest prawdą. Paraboliczny tekst z Mt 5, 26: „Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz”, zawiera groźbę słusznej kary ze strony Najwyższego Sędziego w stosunku do tego, kto nie wypełnia przykazania bratniej miłości chrześcijańskiej. Zagłębiając się w treść tej paraboli, można w niej widzieć wyrażony pod postacią przejściowego aresztu, stan kary w życiu przyszłym ograniczny czasowo w swoim trwaniu, czyli czyściec..
Tak więc, jak już wiemy, czyściec jest tylko stanem przejściowym (skończy się z chwilą Sądu Ostatecznego), w którym dusza znajduje się wtedy, gdy stan łaski umożliwia jej zbawienie, lecz spowodowane skutki grzechu — wina i kara —są przeszkodą do pełnego jej zjednoczenia z Bogiem.



