12-02-2022, 21:41
Ogólnie chodzi o to, że Putin nie chce mieć zbyt blisko siebie wojsk NATO. Ma już bufor w postaci Białorusi i chciałby mieć to samo z Ukrainą, ale Ukraina nie chce być jak Białoruś, a do tego chce do NATO, więc Putin się ździebko wkurwił i chce ich zmusić do współpracy. On nie chce najeżdżać na Ukrainę, by powiększyć terytorium, tylko chce, by Ukraina była "wolnym" krajem, ale takim, który będzie grzeczny. Po prostu potrzebuje drugiej Białorusi ze "swoim człowiekiem". Tym bardziej chce to zrobić, że tak łatwo mu się udało na Krymie i jakoś świat nie zareagował, podobnie z Naddniestrzem, Czeczenią itp. Ja go nawet rozumiem, ja też nie chciałbym obcych wojsk zbyt blisko własnej granicy.
Różnica jest taka, że teraz świat (a bardziej NATO) reaguje, bo Ukraina w NATO to dobry nabytek.
Różnica jest taka, że teraz świat (a bardziej NATO) reaguje, bo Ukraina w NATO to dobry nabytek.


