25-01-2022, 5:05
Dziś sen ciekawy i nieco dziwny:
Kłótnia z bratem w korytarzu jakiegoś budynku korytarz był wąski i miał mnóstwo białych oszklonych drzwi.
Potem bycie w jakiejś klatce czy też wagoniku wysokogórskim wyłamuje z niego kraty bo nie ma okien.
I schodzę na ziemię panuje lato jakaś kobieta zrasza wodą kwiaty z węża ogrodowego.
Znajduję na ziemi wśród zielonej trawy dwa złote.
Zatrzymują mnie dwie osoby w białych kitlach kobieta z mężczyzną.
Dają mi kamizelkę kuloodporną.
I jakieś papiery do podpisania siedzę na drewnianym krześle przy ciemnym drewnianym stole i je podpisuję.
Kłótnia z bratem w korytarzu jakiegoś budynku korytarz był wąski i miał mnóstwo białych oszklonych drzwi.
Potem bycie w jakiejś klatce czy też wagoniku wysokogórskim wyłamuje z niego kraty bo nie ma okien.
I schodzę na ziemię panuje lato jakaś kobieta zrasza wodą kwiaty z węża ogrodowego.
Znajduję na ziemi wśród zielonej trawy dwa złote.
Zatrzymują mnie dwie osoby w białych kitlach kobieta z mężczyzną.
Dają mi kamizelkę kuloodporną.
I jakieś papiery do podpisania siedzę na drewnianym krześle przy ciemnym drewnianym stole i je podpisuję.
"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda


