07-12-2014, 12:26
Ktoś, kto pisze takie artykuły, to nie zna realiów...niech przejedzie się i sprawdzi w mniejszych miejscowościach,
gdzie na czarno albo z łaski na umowach śmieciowych pracują ludzie najczęściej za 1300-1800 zł...otrzymać pracę na
etat stały to niemalże cud, nielicznym się to udaje...zarobić 3000 tyś. zł to złapać Pana Boga za nogi...nie mówię tu o dyrektorach, burmistrzach, prezesach, bo ich zarobki są często oderwane od rzeczywistej kondycji firm, urzędów,kraju.
gdzie na czarno albo z łaski na umowach śmieciowych pracują ludzie najczęściej za 1300-1800 zł...otrzymać pracę na
etat stały to niemalże cud, nielicznym się to udaje...zarobić 3000 tyś. zł to złapać Pana Boga za nogi...nie mówię tu o dyrektorach, burmistrzach, prezesach, bo ich zarobki są często oderwane od rzeczywistej kondycji firm, urzędów,kraju.


