27-09-2021, 18:44
(26-09-2021, 4:03 )hogan napisał(a): Z punktu osoby wierzącej, wiele aspektów biblijnych można wytłumaczyć jako cuda, jako siła boska, itd., i takich
rzeczy się nie czepiam ale jak już na wstępie są takie dyrdymały w niespójności, to czego można spodziewać
się więcej. I które nie są w żaden sposób wyjaśnione, to zwyczajnie kolą w oczy i tego zawsze będę się czepiała
Biblię studiowałam trzy razy, kartka po kartce, werset po wersecie, słowo po słowie i na wiele spraw mam wyjaśnienie
z punktu wiary. Chociaż oczywistym jest, że z mego punktu widzenia(obecnego), to najgorszy stek bzdur albo książka
science fiction a nawet i na te miano nie zasługuje, bo nie powinno się jej wiązać z nauką... no chyba, że to przykładowo, iż
Ziemia wisi jako okrągła kula na niczym albo, że odchody trzeba zakopać po wypróżnieniu się aby nie roznosiły zarazy.
Czy choćby to, że plagi egipskie, to powiązane z sobą następstwa racjonalne. Czyli! Jak zdechnie krowa, to zlecą się robaki.
Ludzi dopadnie zaraza rozkładającego się mięsa, padliny.
Jak wpadnie plaga szerszeni w zboże, to będzie nieurodzaj, itd. Ale nie oznacza to, że to książka o fantastyce naukowej.
Co do nazwy, może ktoś biblii przypisał taki tytuł, jako nazwę własną ale dla mnie zawsze będzie to zwykła książka
jak każda inna a biblii różnych, są tysiące.
Ale mnie chodziło o to, że takich logicznych głupot jest tam zatrzęsienie, a Ty przyczepiłaś się tej jednej i to wcale nie najgłupszej, są dużo głupsze i bardziej nielogiczne wydarzenia w tej książce. Nie chodzi mi o to, że się czepiasz, tylko o to, że czepiasz się tak nieważnej pierdółki. Dużo ciekawiej byłoby przyczepić się opowieści o potopie, tam jest o wiele więcej nielogiczności, a to o czym Ty piszesz to jest drobiazg niewarty uwagi. Może jak sobie ich wymyślił to już umiłował, mimo że jeszcze nie stworzył. Zakochał się w swoim koncepcie?
Moim zdaniem są zabawniejsze i bardziej nielogiczne rzeczy w Biblii.
Jak wpadnie plaga szerszeni w zboże to najwyżej może użądlić buszujących tam kochanków w tyłek.
Tytuły tysięcy zwykłych książek napiszesz wielką literą, bo tak się nazywają, takie są zasady pisowni. "Biblia" to nie tylko tytuł, który trzeba pisać wielką literą, ale też nazwa własna, a więc możesz pominąć cudzysłów, gdy o niej piszesz, ale wciąż piszesz wielką literą. Tak jak Tomek, Zosia, Polska, Francja, Hogan, Polliter, Oscar, Grammy itp. Nawet jeśli to Cię nie przekonuje, to pomyśl o Biblii jak o tytule książki, która ma wiele wydań i tłumaczeń, ale tytuł ten sam, a tytuły książek zapisujemy wielką literą.


