25-08-2021, 20:44
Jeruka, to i tak będzie jak grochem o ścianę, bo do Jimmego nic nie dociera 
Dziś miałam śmieszny a zarazem głupi sen. Spaliśmy w małym, ciasnym pokoju, moja mama, tata, siostra, ja i jakichś dwóch
chłopaków mi nieznanych. I do tego pokoju wszedł duży, pokaźny... łoś! I zaczął po łózkach, czyli po nas chodzić
Nawet na podłogę się wysikał, gdzie kałuża była wielka jak bajoro a jak ja się poruszyłam pod kołdrą aby mnie kopytkiem
nie nadepnął, to mimo, że ma kopyta, pogroził mi jakby palcem, wziął zębami za fraki i posadził w kącie, jakby
za karę ale w jego oczach widziałam jakby litość i tak jakby się chciał tłumaczyć, że nic nie zrobi ale musi ukarać za
nieposłuszeństwo.

Dziś miałam śmieszny a zarazem głupi sen. Spaliśmy w małym, ciasnym pokoju, moja mama, tata, siostra, ja i jakichś dwóch
chłopaków mi nieznanych. I do tego pokoju wszedł duży, pokaźny... łoś! I zaczął po łózkach, czyli po nas chodzić

Nawet na podłogę się wysikał, gdzie kałuża była wielka jak bajoro a jak ja się poruszyłam pod kołdrą aby mnie kopytkiem
nie nadepnął, to mimo, że ma kopyta, pogroził mi jakby palcem, wziął zębami za fraki i posadził w kącie, jakby
za karę ale w jego oczach widziałam jakby litość i tak jakby się chciał tłumaczyć, że nic nie zrobi ale musi ukarać za
nieposłuszeństwo.


