04-12-2014, 15:27
Z Waszych relacji widzę, że jak to w życiu, może być różnie i mogą być najróżniejsze reakcje na smutek człowieka ale może jednak zawsze warto podejść do takiej osoby, mimo niechęci z jej strony lub podejrzeń, że nie mamy uczciwych zamiarów. Przecież zawsze taka osoba może odpowiedzieć, że nic się stało, że dziękuje za troskę, itd. Chociaż wiem z doświadczenia, że dziś ludzie silniej reagują na słowa niż na samą rzeczywistość, Ci co chodzą ulicami to są zamyśleni, zabiegani, smutni i warczący na siebie wzajemnie. Brak jest uprzejmości i kultury i chyba stąd bierze się nasz dystans na sytuacje gdy widzimy kogoś smutnego. Ludzie "nauczyli" się życia w egoizmie co jest też bardzo smutne i każdy, każdemu najchętniej zrobiłby coś złego niż pomógł.
Czy jest jeszcze szansa na powrót do człowieczeństwa i zdrowych pobudek... nazwijmy to: miłosierdzia?
Czy jest jeszcze szansa na powrót do człowieczeństwa i zdrowych pobudek... nazwijmy to: miłosierdzia?


