04-12-2014, 8:44
Jesli widze że ktoś ma problem jest przygnębiony podchodzę i pytam czy mogę w czymś pomóc i co sie stało ?
Miałam kiedyś taka sytuacje , widząc starszą pania na ławce w parku płakała , podeszłam do niej zaczęłam z nią rozmawiać pytając co sie stało i pani powiedziała że nie ma już nic pieniędzy choćby chleb i mleko kupić ...
Poprosiłam ja żeby poszła ze mna do sklepu zgodziła sie zrobiłam jej zakupy ( tak byłam uczona w moim rodzinnym domu) pomóc słabszym i potrzebującym )
Mieszka nie daleko mnie i często przynosi mi do domu wspaniałe ciasto , pogaduszki przy kawce ...
Może nie bójmy sie choćby zapytać
:buzki:
Miałam kiedyś taka sytuacje , widząc starszą pania na ławce w parku płakała , podeszłam do niej zaczęłam z nią rozmawiać pytając co sie stało i pani powiedziała że nie ma już nic pieniędzy choćby chleb i mleko kupić ...
Poprosiłam ja żeby poszła ze mna do sklepu zgodziła sie zrobiłam jej zakupy ( tak byłam uczona w moim rodzinnym domu) pomóc słabszym i potrzebującym )
Mieszka nie daleko mnie i często przynosi mi do domu wspaniałe ciasto , pogaduszki przy kawce ...
Może nie bójmy sie choćby zapytać
:buzki:
Pozdrawiam serdecznie


