08-05-2021, 3:16
Komentarz pewnego internauty.
"Na łące opodal krzaczka, mieszkała kaczka-dziwaczka.
Lecz zamiast trzymać się łąki, szukała dobrej szczepionki.
Raz poszła więc do tawerny: "Dajcie mi fiolkę Moderny!"
Tuż obok była apteka, "Poproszę Astra Zeneca!"
Udała się do dilera: "Chciałabym dawkę Pfizera!"
A potem, nienasycona: "Gdzie tu dostanę Johnsona?"
W kącie za starym śmietnikiem, ktoś ją ostrzyknął Sputnikiem.
Aż nagle znalazł się kupiec: "Na obiad można ją upiec!".
Lecz zdębiał, obiad podając, bo z kaczki zrobił się zając.
Miał Wi-Fi, czip i walonki... takie to były szczepionki !"
__________________
"Na łące opodal krzaczka, mieszkała kaczka-dziwaczka.
Lecz zamiast trzymać się łąki, szukała dobrej szczepionki.
Raz poszła więc do tawerny: "Dajcie mi fiolkę Moderny!"
Tuż obok była apteka, "Poproszę Astra Zeneca!"
Udała się do dilera: "Chciałabym dawkę Pfizera!"
A potem, nienasycona: "Gdzie tu dostanę Johnsona?"
W kącie za starym śmietnikiem, ktoś ją ostrzyknął Sputnikiem.
Aż nagle znalazł się kupiec: "Na obiad można ją upiec!".
Lecz zdębiał, obiad podając, bo z kaczki zrobił się zając.
Miał Wi-Fi, czip i walonki... takie to były szczepionki !"
__________________


