02-12-2014, 9:16
Siwy, Ty i Twoje pomysły :ubawa:
Bez żartów i to całkiem poważnie Wam napiszę, że znam z opowiadań mego taty taki przypadek gdy chłopak wrócił z wojny i nie zdążył na pogrzeb swojej matki, spóźnił się dosłownie może z godzinę? Nie wytrzymał psychicznie, że nie zdążył pożegnać się z matka i zobaczyć jej przed ostatnią drogą i w chwili desperacji i rozpaczy, poszedł odkopać grób matki i co się okazało?
Matka powiedziała do Niego: Wiedziałam, że po mnie przyjdziesz. I radośnie od cmentarza aż do domu wracali a ludzie uciekali na ich widok, bo to mała była mieścina i każdy każdego znał i każdy wiedział, że był pogrzeb tej kobiety. Dobre, nie?
Bez żartów i to całkiem poważnie Wam napiszę, że znam z opowiadań mego taty taki przypadek gdy chłopak wrócił z wojny i nie zdążył na pogrzeb swojej matki, spóźnił się dosłownie może z godzinę? Nie wytrzymał psychicznie, że nie zdążył pożegnać się z matka i zobaczyć jej przed ostatnią drogą i w chwili desperacji i rozpaczy, poszedł odkopać grób matki i co się okazało?
Matka powiedziała do Niego: Wiedziałam, że po mnie przyjdziesz. I radośnie od cmentarza aż do domu wracali a ludzie uciekali na ich widok, bo to mała była mieścina i każdy każdego znał i każdy wiedział, że był pogrzeb tej kobiety. Dobre, nie?


