06-04-2021, 23:36
Chodzę do śmierci technicznej ubrania.
Potem wywalam.
Czasem wystawiam przed posesję, raz wzięli, drugi raz nie jechali.
Większą ilość nowych jeszcze, bo z metka po tacie załadowałem do bagażnika szwagierki która zawiozła do DOS Caritasu. Jest w tej firmie księgową, no u nas.
Potem wywalam.
Czasem wystawiam przed posesję, raz wzięli, drugi raz nie jechali.
Większą ilość nowych jeszcze, bo z metka po tacie załadowałem do bagażnika szwagierki która zawiozła do DOS Caritasu. Jest w tej firmie księgową, no u nas.


