15-03-2021, 22:38
Szkoda słów. Dziś z moim Partnerem o tym dyskutowałam. Mówiłam Mu, że grypa w niczym nie różni się od
Covida. Ale nie chce mi się już tego opisywać, każdy sam powinien to przemyśleć.
Taki tylko przykład dam, że jak ludzie zapadali na grypę, nie leczyli jej, to ta grypa nadal była w organizmie i odzywała
się na nowo gdy tylko organizm był mniej odporny. To samo jest z Covid. Czy też to, że nie leczona grypa, przerzuca
się na oskrzela, potem na płuca a w konsekwencji, atakuje wszystkie osłabione organy. Tak samo jest z Covid.
Covida. Ale nie chce mi się już tego opisywać, każdy sam powinien to przemyśleć.
Taki tylko przykład dam, że jak ludzie zapadali na grypę, nie leczyli jej, to ta grypa nadal była w organizmie i odzywała
się na nowo gdy tylko organizm był mniej odporny. To samo jest z Covid. Czy też to, że nie leczona grypa, przerzuca
się na oskrzela, potem na płuca a w konsekwencji, atakuje wszystkie osłabione organy. Tak samo jest z Covid.


