22-02-2021, 18:28
Nie jesteś gapa, tylko mój post był trochę inaczej napisany ale z pewnością rozumiem ludzi, co chcą dokonać eutanazji.
To znaczy, nie rozumiem! Chciałabym zrozumieć ale nie neguję ich wyboru, bo właśnie nie wiem kto i ile może
wytrzymać. Mój ból, moim zdaniem, jest na tyle silny, że WYDAJE mi się, że większego już bym nie zniosła ale nie byłam
w takiej sytuacji jak Ci, co poddali się eutanazji i może się mylę. Może mogę jeszcze dwa, trzy czy 10 razy więcej
wytrzymać, nie wiem.
Wybór jest straszny i z pewnością, jest to desperacja całkowita w obliczach cierpienia.
To znaczy, nie rozumiem! Chciałabym zrozumieć ale nie neguję ich wyboru, bo właśnie nie wiem kto i ile może
wytrzymać. Mój ból, moim zdaniem, jest na tyle silny, że WYDAJE mi się, że większego już bym nie zniosła ale nie byłam
w takiej sytuacji jak Ci, co poddali się eutanazji i może się mylę. Może mogę jeszcze dwa, trzy czy 10 razy więcej
wytrzymać, nie wiem.
Wybór jest straszny i z pewnością, jest to desperacja całkowita w obliczach cierpienia.


