09-01-2021, 17:24
(09-01-2021, 15:35 )bonaparte napisał(a): Można by w kosmosie zbudować wielki statek "matkę" i ten statek podróżowałb by po przesrzeni międzyplanetarnej, a jak by doleciał do jakiejś planety np. wenus - to z niego by wylatywały mniejsze stateczki, które nie miały by problemu ze startem.To nie głupi pomysł, ciekawe czy już były takie rzeczy robione. Myślę, że tak, bo bazę w Kosmosie mamy cały czas.
Dezyderiusz napisał(a):Napęd antygrawitacyjny ma być.Z innym to sobie możemy pofruwać na księżyc lub na jakąś najbliższą planetę o ile się uda.
No pofruwać sobie możemy ale nie damy rady wrócić jeśli doszłoby do lądowania na innej Planecie, chyba że byłaby
to Planeta o małym przyciąganiu, najlepiej żeby wcale nie miała przyciągania ale czy takie Planety istnieją i czy jeśli
nawet, to czy je znajdziemy albo czy będą sprzyjające do lądowania, no albo też czy da się z powodu odległości
dotrzeć wraz z ludźmi bo jak na razie, możemy wysyłać tylko statki bezzałogowe, które poradzą sobie też z dużą grawitacją.
Za dużo niewiadomych i na moją logikę, powinniśmy jak już, skupić się na tym aby skolonizować jedną Planetę, najbliższą
i z najbardziej odpowiednimi warunkami, jak też z najmniejszym zagrożeniem zniszczenia jej przez inne obiekty w Kosmosie.


