07-01-2021, 9:52
Właśnie przeczytałem książką pani Katarzyny Treter-Sierpińskiej "Żydzi, gender, multikulti, czyli oszustwo i szajba".
Poruszyła w niej wiele ciekawych tematów. Jej spostrzeżenia w większości są zbieżne również z moimi poglądami na te tematy.
Czytając książkę odniosłem wrażenie, że pani Kasia jest zagorzałą sympatyczką, a może też w jakimś stopniu działaczką Konfederacji.
W pracy znałem kiedyś faceta, który strasznie zawsze krzyczał, jakie to osły siedzą w biurze i co on by im nie nagadał na temat tego co wypuszczają na produkcję. Jak kiedyś przyszło do konfrontacji, to położył uszy po sobie i kompletnie nic nie powiedział.
Przypuszczam, że z Konfederacją było by podobnie. Teraz stoją z boku, praktycznie za nic nie odpowiadają, to i fajnie się krzyczy. Gdyby jednak mieli władzę i możliwość zrealizowania swoich gróźb, mając świadomość tego, że skaczą do ludzi, którzy decydują o światowych pieniądzach, to myślę, że skończyło by się jak ze wspomnianym kolegą.
Poruszyła w niej wiele ciekawych tematów. Jej spostrzeżenia w większości są zbieżne również z moimi poglądami na te tematy.
Czytając książkę odniosłem wrażenie, że pani Kasia jest zagorzałą sympatyczką, a może też w jakimś stopniu działaczką Konfederacji.
W pracy znałem kiedyś faceta, który strasznie zawsze krzyczał, jakie to osły siedzą w biurze i co on by im nie nagadał na temat tego co wypuszczają na produkcję. Jak kiedyś przyszło do konfrontacji, to położył uszy po sobie i kompletnie nic nie powiedział.
Przypuszczam, że z Konfederacją było by podobnie. Teraz stoją z boku, praktycznie za nic nie odpowiadają, to i fajnie się krzyczy. Gdyby jednak mieli władzę i możliwość zrealizowania swoich gróźb, mając świadomość tego, że skaczą do ludzi, którzy decydują o światowych pieniądzach, to myślę, że skończyło by się jak ze wspomnianym kolegą.
<czapja>Miłego dnia... <hi>


