19-12-2020, 22:25
Wszystko możliwe, aczkolwiek jak wezmę wszystko do kupy, to mam otoczenie obecnie samych alkoholików.
Jeszcze w tamtym roku tego nie odczuwałam, mimo że na ławce zawsze pijaczki siedzieli ale do nich chyba każdy
się przyzwyczaił. Natomiast burdy, pijaństwo, wrzaski, w mieszkaniach, są od tego roku. Tak samo sprawa
budowlańców a nawet też dzieci. W tym roku upatrzyli sobie miejsce na torach. Tam się spotykają całymi
grupami i... piją. Tak jak sąsiadka, której wcześniej nigdy pijanej nie widziałam a teraz nigdy nie widzę jej trzeźwej.
Przykładów mam całą masę, że spożycie alkoholu znacznie się zwiększyło.
Jeszcze w tamtym roku tego nie odczuwałam, mimo że na ławce zawsze pijaczki siedzieli ale do nich chyba każdy
się przyzwyczaił. Natomiast burdy, pijaństwo, wrzaski, w mieszkaniach, są od tego roku. Tak samo sprawa
budowlańców a nawet też dzieci. W tym roku upatrzyli sobie miejsce na torach. Tam się spotykają całymi
grupami i... piją. Tak jak sąsiadka, której wcześniej nigdy pijanej nie widziałam a teraz nigdy nie widzę jej trzeźwej.
Przykładów mam całą masę, że spożycie alkoholu znacznie się zwiększyło.


