24-11-2014, 2:55
Nie chodzę bo...nie wierzę. Kapłani w mojej parafii się nie popisali, ale to nie oni są głównym powodem(zwłaszcza, że dzięki znajomej poznałem takich co robią dobry PR). Do tego instytucja kościoła robiła i robi wiele złych rzeczy.
Co do definicji kościoła.
Kościół Jezusa czyli wspólnota ludzi wierzących.
Lecz mamy jeszcze kościół - instytucję i kościół - budynek.
Ludzie bywają różni. Instytucja raczej jest zła a budynek...to tylko budynek.
Wg Biblii nie powinno się modlić publicznie a temu służy budynek.
Zamierzam się wypisać z instytucji, ale i wspólnoty.
Nikogo z parafii nie znam, no może przelotnie jako sąsiada.
No i nie wierzę a więc mnie to z nimi nie łączy.
Jeśli chodzi o wspólnotę to wystarczy moja niewiara by odejść.
Ale instytucja próbuje wpływać a polityków rzekomym elektoratem wśród swoich wiernych.
Dlatego myślę o wypisaniu.
A co do budynku...może mieć ciekawsze zastosowanie.
Co do definicji kościoła.
Kościół Jezusa czyli wspólnota ludzi wierzących.
Lecz mamy jeszcze kościół - instytucję i kościół - budynek.
Ludzie bywają różni. Instytucja raczej jest zła a budynek...to tylko budynek.
Wg Biblii nie powinno się modlić publicznie a temu służy budynek.
Zamierzam się wypisać z instytucji, ale i wspólnoty.
Nikogo z parafii nie znam, no może przelotnie jako sąsiada.
No i nie wierzę a więc mnie to z nimi nie łączy.
Jeśli chodzi o wspólnotę to wystarczy moja niewiara by odejść.
Ale instytucja próbuje wpływać a polityków rzekomym elektoratem wśród swoich wiernych.
Dlatego myślę o wypisaniu.
A co do budynku...może mieć ciekawsze zastosowanie.


