13-12-2020, 22:54
(13-12-2020, 22:15 )hogan napisał(a): No ale jak? Jak nie będą mieli pracy, to skąd wezmą na alkohol?To akurat nie jest aż tak duży problem, jak musisz wypić, to pieniądze się znajdą. A co do pytania. Moim, skromnym, zdaniem problem picia, w większości, zaistnieje wśród tych co stracili pracę, z początku są oszczędności, więc na piwo, czy ćwiartkę ich stać i tak powoli do uzależnienia. Druga grupa to ci pracujący zdalnie. Siedzą samemu w domu, dzieci nie ma, szef nie patrzy, więc można sobie wypić.
Wspomnieć należy też o tym, że alkoholizm to nie tyle potrzeba wypicia, co utrata kontroli nad piciem, alkoholik nie pije kontrolowanie, a przestać może i na dłuższy czas, choćby po to by pokazać innym (a i udowodnić sobie), że nie jest uzależniony, bo może nie pić i miesiąc czasu.



