23-11-2014, 22:32
(23-11-2014, 16:40 )mysz napisał(a): Te 40 dni i wyjście z arki, to dla mnie jakieś nieporozumienie...no bo tak:
skoro przez 40 dni i 40 nocy leje ulewa, dosłownie oberwanie chmury,
to jakim cudem w 40 dniu ulewy ustąpił potop? cofnęły się wody?
to dopiero może być początek potopu...ale to na mój skromny rozum takie rozumowanie![]()
Wtedy to może im dłużej lało to tym szybciej woda ustępowała? mija mi się to z jakąkolwiek logoką.
To jest proste, jak metr drutu w kieszeni. :buzki:
Po prostu ktoś korek, zatyczkę wyciągbął, jak z wanny np.


