30-11-2020, 5:58
Cytat:No i niech wprowadzają, skoro ludzie nie mają rozumu. U mnie w Polsce była najmniejsza liczba zachorowań i zgonów ale to się zmieniło. W rodzinie mojej znajomej(w moim bloku), są trzy ciężkie przypadki od wtorku i żebyś zaraz nie snuł swoich teorii, to napiszę, że oni nie byli u lekarza, nie byli testowani ale wiedzą, że to Covid bo mająBardzo dziwne byłoby, aby w sezonie grypowym nie było jednostkowych zachorowań. Ja i moja rodzina również byliśmy nieraz chorzy na zapalenie dróg oddechowych, jak i wielu moich znajomych. Nie ma na wirusy żadnych leków, są tylko suplementy wspomagające odporność, histeria i panika oraz sianie dezinformacji tu nie pomagają. Natomiast są leki na powikłania pogrypowe kiedy pojawiają się bakterie, czyli antybiotyki. Nikt jednak nie nazywał tego pandemią, nie zastraszał, nie wlepiał mandatów, nie podduszał maskami i nie zamykał gospodarki i ludzi zdrowych w areszcie, z tego powodu nie wprowadzał stanu wyjątkowego de facto (nie de jure.) Co się tyczy masek chirurgicznych stosuje się je podczas operacji na otwartych ranach, aby nie pluć na ranę. Podobnie dezynfekuje się narzędzia chirurgiczne, którymi dokonuje się cięć czy np. amputacji. A nie z powodu tego, że chirurg może "pozarażać tysiące osób". Wyłącz TV-PiS. Włącz myślenie .
wszystkie objawy. Mąż tej kobiety nie wiem czy przeżyje, bo jest w bardzo ciężkim stanie, dwoje młodych(wnuczka z jej chłopakiem) lepiej się trzymają ale sami sobie zrobili kwarantanną. Tylko ona robi zakupy i wychodzi z psem.
Dzwonili na pogotowie trzy razy, nie przyjechali. Powiedzieli, że dopóki nie ma wysokiej gorączki, to nie ma potrzeby. Kazali tylko brać leki od grypy a leków od grypy w żadnej aptece u nas nie ma, w żadnej!
Mało tego! Druga cała rodzina(zaraz po sąsiedzku od mojej znajomej) cała jest na oficjalnej kwarantannie, też chyba od tygodnia. I nikt być może nie obawiałby się tego całego szaleństwa, gdyby była odpowiednia pomoc medyczna. A tak, ludzie będą padać jak kawki. Nie chrzań więc już ze swojej łaski o tym, że wirus to ściema albo że maski nie są potrzebne. Są potrzebne, bo na przykład, jeśli mąż znajomej, jak jeszcze wychodził z domu zanim zauważył objawy i jak by nie nosił maseczki, to przez ten czas, mógłby pozarażać tysiące osób. Jemu maska by nic nie pomogła ale innym tak! A maski jak by nic nie dawały, to po jakie licho chirurg nakładałby je przy operacji?! No przecież maski nic nie dają,
to po co?!


