29-11-2020, 17:37
No i niech wprowadzają, skoro ludzie nie mają rozumu. U mnie w Polsce była najmniejsza liczba zachorowań i zgonów
ale to się zmieniło. W rodzinie mojej znajomej(w moim bloku), są trzy ciężkie przypadki od wtorku i żebyś zaraz
nie snuł swoich teorii, to napiszę, że oni nie byli u lekarza, nie byli testowani ale wiedzą, że to Covid bo mają
wszystkie objawy. Mąż tej kobiety nie wiem czy przeżyje, bo jest w bardzo ciężkim stanie, dwoje młodych(wnuczka z jej
chłopakiem) lepiej się trzymają ale sami sobie zrobili kwarantanną. Tylko ona robi zakupy i wychodzi z psem.
Dzwonili na pogotowie trzy razy, nie przyjechali. Powiedzieli, że dopóki nie ma wysokiej gorączki, to nie ma potrzeby.
Kazali tylko brać leki od grypy a leków od grypy w żadnej aptece u nas nie ma, w żadnej!
Mało tego! Druga cała rodzina(zaraz po sąsiedzku od mojej znajomej) cała jest na oficjalnej kwarantannie, też chyba
od tygodnia. I nikt być może nie obawiałby się tego całego szaleństwa, gdyby była odpowiednia pomoc medyczna.
A tak, ludzie będą padać jak kawki. Nie chrzań więc już ze swojej łaski o tym, że wirus to ściema albo że maski nie są
potrzebne. Są potrzebne, bo na przykład, jeśli mąż znajomej, jak jeszcze wychodził z domu zanim zauważył objawy i jak
by nie nosił maseczki, to przez ten czas, mógłby pozarażać tysiące osób. Jemu maska by nic nie pomogła ale innym tak!
A maski jak by nic nie dawały, to po jakie licho chirurg nakładałby je przy operacji?! No przecież maski nic nie dają, to po co?!
ale to się zmieniło. W rodzinie mojej znajomej(w moim bloku), są trzy ciężkie przypadki od wtorku i żebyś zaraz
nie snuł swoich teorii, to napiszę, że oni nie byli u lekarza, nie byli testowani ale wiedzą, że to Covid bo mają
wszystkie objawy. Mąż tej kobiety nie wiem czy przeżyje, bo jest w bardzo ciężkim stanie, dwoje młodych(wnuczka z jej
chłopakiem) lepiej się trzymają ale sami sobie zrobili kwarantanną. Tylko ona robi zakupy i wychodzi z psem.
Dzwonili na pogotowie trzy razy, nie przyjechali. Powiedzieli, że dopóki nie ma wysokiej gorączki, to nie ma potrzeby.
Kazali tylko brać leki od grypy a leków od grypy w żadnej aptece u nas nie ma, w żadnej!
Mało tego! Druga cała rodzina(zaraz po sąsiedzku od mojej znajomej) cała jest na oficjalnej kwarantannie, też chyba
od tygodnia. I nikt być może nie obawiałby się tego całego szaleństwa, gdyby była odpowiednia pomoc medyczna.
A tak, ludzie będą padać jak kawki. Nie chrzań więc już ze swojej łaski o tym, że wirus to ściema albo że maski nie są
potrzebne. Są potrzebne, bo na przykład, jeśli mąż znajomej, jak jeszcze wychodził z domu zanim zauważył objawy i jak
by nie nosił maseczki, to przez ten czas, mógłby pozarażać tysiące osób. Jemu maska by nic nie pomogła ale innym tak!
A maski jak by nic nie dawały, to po jakie licho chirurg nakładałby je przy operacji?! No przecież maski nic nie dają, to po co?!


