23-11-2020, 6:32
Lewica też chce ogłosić strajk generalny. Od 22 października w cały kraju trwają lewicowe protesty, będące sprzeciwem wobec zaostrzenia w wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego przepisów antyaborcyjnych. W ocenie Pani Lempart państwo „nie działa” obecnie w kilkunastu obszarach, zwłaszcza w zakresie ochrony zdrowia, więc strajk miałby być argumentem do tego, żeby rząd „wziął się do roboty, albo ustąpił”. „Skoro to państwo tak źle działa, to może trzeba je zatrzymać, potrząsnąć tym rządem, pozbyć się go i zrobić sobie na nowo” – mówiła działaczka. Niestety, nie jest to strajk przeciw represjom kovidowym. Gdyby do władzy doszło PO, byłoby jeszcze gorzej.W sprawie organizacji w kraju strajku generalnego. „termin będziemy dopiero ustalać ".


