22-11-2020, 7:17
(21-11-2020, 21:21 )hogan napisał(a): Normalnie godzę jedzenie mięsa z miłością do zwierząt. Tak jak natura dała. Czyli kochać zwierzęta i zjadać w razie potrzeby głodu. My teraz nie chodzimy na polowania jak pierwotni ludzie, dostajemy wszystko w masarni ale masarnię, trzeba uznać za polowanie. Indianie, każdemu zabitemu zwierzęciu oddawali hołd i modlitwę w podziękowaniu za to, co te zwierzę dało i nie robili niczego wbrew naturze i ja postępuję podobnie.Niejednokrotnie jedzenie mięsa staje się ważnym sensem życia. Roman Nacht podczas audycji podaje ciekawy przykład, kiedy będąc gościnnie w Ameryce południowej usłyszał od znajomych, że największym nieszczęściem dla nich byłby brak grilla i spożywania mięsa. Omawia zdarzenie ,które miało miejsce po katastrofie lotniczej w górach, kiedy nieliczni żywi pasażerowie zostali bez żywności i zjedli.. stewardessę. Małżeństwo umówiło się, że osoba która pierwsza umrze wyraża zgodę na zjedzenie jej ciała. Na surowo. "Kochanie, kiedy odejdziesz czy mogę? Ależ oczywiście kochanie. Zjadaj moje ciało". Czy to jest miłość? Roman Nacht stawia pytanie. Jak każdy z nas zachowałby się w takiej sytuacji ? Podaje przykłady współczesnych relacji w nietrwałych związkach: "Misiaczku, koteczku ! A później: Zamienię cię na lepszy model" ! Czy to ma być miłość? Makabryczny żarcik o sytuacji, gdy za eutanazję są państwowe dopłaty: "Mama, może byś się już dała uśpić? Bo my z Zenkiem chcemy kupić nowy telewizor. Ale będziemy o tobie pamiętali" ! Czy to jest serce i miłość ?


