22-11-2020, 6:06
politter napisał(a):Czyli sam widzisz, że takie są zasady ortograficzne, gdyby te zasady były znane wszystkim, nie byłoby ryzyka, że ktoś może nie zrozumieć o co nam chodzi, dlatego prof. Bańko doradza, aby (gdy mamy wątpliwości, w domyśle do adresata wypowiedzi) machnąć ręką i napisać "Żyd" dużą literą, ale zasady są jasne. Pamiętaj, że zaczęło się od tego, że zwróciłeś uwagę userowi, moim zdaniem, niesłusznie. Bo nie możesz nikomu kazać, by pisał niepoprawnie. Tak jak pan prof. Bańko, którego bardzo szanuję, może najwyżej doradzić tak pisać w razie wątpliwości, ale nie może narzucić czegoś wbrew zasadom ortograficznym, a te są jasne, co pan profesor przyznał.Drogi polliterze, zasady ortografii polskiej nie uwzględniają sytuacji, gdy nazwa Żyd dotyczy wyznawcy religii i członka narodu- JEDNOCZEŚNIE ! Nie dotyczą w ogóle takiej sytuacji. Zasada dotyczy jedynie dwojakiej, oddzielnej sytuacji:
"Nazwa żyd/Żyd może być zapisywana dwojako — małą literą, jeśli oznacza wyznawcę religii, a wielką — gdy mowa o członku narodu." A taka sytuacja w omawianym przeze mnie przypadku po prostu nie występuje.
Cytat:Bardzo dobrze Ci wiadomo. Był prawowiernym Żydem po matce (córce rabina) i ojcu, no ale urodził się w Kanadzie, bo nie mógł w Izraelu (nie było takiego kraju). Napisałem poniżej, że prawicowcy wszelkiej maści szukali Żydów (najczęściej chodziło o polityków, dziennikarzy i artystów) w polskim społeczeństwie i bez zająknięcia nazywali ich Żydami, chociaż byli Polakami, a teraz nagle twierdzisz, że Cohen nie mógł być Żydem, bo był Kanadyjczykiem??? Dziwne podejście... Czyli przykładowo, tak znienawidzony przez Was, Michnik jest Polakiem czy Żydem? Zdecydujcie się, cholera. Izrael istnieje jakieś 70 lat, to co, wcześniej nie było narodu żydowskiego, tylko sami wyznawcy judaizmu?Na początek muszę zaznaczyć, że do Żydów a szczególnie religijnych chasydów którzy okazali sprzeciw wobec totalitarnego zniewolenia żywię szacunek i sympatię, dlatego sugerowałem aby pisać słowo Żyd z litery wielkiej, a nie małej. Odnośnie Twojej wypowiedzi to musisz wiedzieć, że 10.11.45 roku KRN wydała Dekret, który pozwalał w sposób ściśle tajny na masową skale zmieniać nazwiska. Z dobrodziejstwa tego przepisu skorzystało dziesiątki tysięcy Żydów. Przepis ten pomimo, że obowiązywał pierwotnie do 1947 roku, był przedłużany kilkakrotnie. Ostatni raz w 1953. Przesłanek do zmiany nazwiska nie można było sprawdzić, bo cała procedura nakazywała zachowywanie tajności, tzn. nie można było przeprowadzać żadnego wywiadu środowiskowego. Np. dzielnicowa RN dla Żoliborza, miejsce zamieszkania Kaczyńskich, tylko w ciągu jednego roku dokonała zmiany nazwiska dla około 200 osób. Powstaje pytanie, dlaczego ukrywać swoje pochodzenie ? Obywatele mają prawo znać i wiedzieć wszystko o narodowości członków rządu, posłów, polityków, urzędników państwowych, osób publicznych. Mają prawo o to pytać.
Co do Leonarda Cohena. Nie ja ustalam, kto jest Żydem. Pozostawiam to samym Żydom, dlatego zamiast na siłę wymyślać swoje definicje zacytowałem stanowisko żydowskie w tej sprawie.
BTW. A o Grzegorzu Braunie i jego walce dalej nic nie piszesz? Szkoda.


