19-11-2020, 21:23
Z powodu metryki zostały mi tylko substytuty.
Byłem na The Doors, ale co z tego, skoro wiadomo bez kogo?
Byłem na Watersie, ale co z tego, skoro bez Gilmoura, Wrighta i Masona?
Byłem na AC/DC, ale co z tego, skoro bez Bona Scotta?
Zobaczyłbym chętnie na żywo Hendrixa, Cream (ostał się tylko Clapton), Led Zeppelin (z Bonhamem oczywiście), Milesa Davisa, Van Halen. Ale wiadomo...
Z realnych rzeczy, cały czas mam nadzieję zobaczyć King Crimson, Anthrax i Dream Theather.
Byłem na The Doors, ale co z tego, skoro wiadomo bez kogo?
Byłem na Watersie, ale co z tego, skoro bez Gilmoura, Wrighta i Masona?
Byłem na AC/DC, ale co z tego, skoro bez Bona Scotta?
Zobaczyłbym chętnie na żywo Hendrixa, Cream (ostał się tylko Clapton), Led Zeppelin (z Bonhamem oczywiście), Milesa Davisa, Van Halen. Ale wiadomo...
Z realnych rzeczy, cały czas mam nadzieję zobaczyć King Crimson, Anthrax i Dream Theather.


